Poruszanie się w rytm muzyki to jeden z ważniejszych rytuałów, jaki od dawna towarzyszy człowiekowi. W swojej najprymitywniejszej formie przetrwał do dziś w wielu krajach Afryki czy Azji. Nasza kultura wraz z postępem zmieniła technikę tańca. Spowodowało to, że wielu z nas wstydzi się tańca, mimo że najszczerzej wyraża targające nami emocje - gniew, radość czy smutek. Terapię tańcem, zwaną choreoterapią, stosuje się w szpitalach czy sanatoriach. Ten bezbolesny relaks przyczynia się nie tylko do poprawy naszej kondycji, ale sprawia, że stajemy się bardziej otwarci i i odważniejsi w codziennym życiu.
Taniec to przede wszystkim ruch. Wszyscy wiemy, ze dzięki ruchowi ciało jest bardziej sprawne a duch zdrowy. Taniec towarzyski ma jeszcze jeden aspekt, który moim zdaniem jest bardzo ważny - można go uprawiać we dwójkę, razem z partnerem. Para, która na co dzień żyje w ciągłym biegu, w tańcu ma szansę pobyć tylko ze sobą.
5 powodów, dla których warto tańczyć:
- Taniec usuwa wewnętrzne zahamowania, pozwala uwolnić emocje
- Poprawia się zdolność koncentracji i kojarzenia
- Uczy ładnego poruszania się
- Poprawia elastyczność stawów.
- Odchudza
Taniec możesz rozpocząć w każdym wieku
Naukę tańca można zacząć w dowolnym momencie życia. U najmłodszych taniec nastawiony jest na usprawnianie aparatu ruchu i zabawę przy muzyce. Młodzieży w okresie dojrzewania pomaga zachować naturalną koordynację ruchów.
Dorośli często boją się przyjść na kurs. Na początku wszyscy są nieufni, zamknięci, zdenerwowani. To oczywiste, bo w trakcie kursu trzeba przełamać naturalną barierę, którą każdy z nas w sobie ma: wstydu, strachu. Z tego powodu też bardzo często pojawia się problem z wyciągnięciem partnera na taki kurs. Najczęściej problem z przełamaniem się mają panowie. “Samotni” nie muszą się jednak martwić Grupa jest konstruowana w taki sposób, żeby każdy zapisany na kurs miał partnera. W trakcie kursu i tak zmieniamy partnerów, więc przychodzenie w parze nie jest warunkiem uczestniczenia w kursie. Takie zamiany są konieczne, bo uczą przełamywania strachu przed kontaktem z obcą osobą.
Terapia tańcem
Podczas kursu ludzie otwierają się na tyle, że potrafią swobodnie tańczyć bez strachu, że się ośmieszą. Zyskują naturalną pewność siebie, która powoduje, że przebywając w towarzystwie obcych ludzie nie czują się skrępowani czy zawstydzeni.
Doświadczenie z tańcem wzbogaca ich na tyle, że ludzie czują się pewniej w różnych sytuacjach, które mogą ich w codziennym życiu spotkać. Sporo kursantów stanowią osoby świadome tego, że jest im potrzebna zmiana. Spotykają się wspólnie, często z ukochanym człowiekiem, w grupie takich samych “nieszczęśników” i doświadczają wspaniałej możliwości przemiany. Bo taniec pozwala bezboleśnie wrócić do formy: nie tylko fizycznej, ale i psychicznej.
Na kurs częściej przychodzą kobiety. One są jednak mniej sumienne. Panowie, jak już zdecydują się na naukę, chodzą regularnie. Grupa liczy maksymalnie 20 par. To daje instruktorowi możliwość obserwowania wszystkich uczestników i kontrolę nad postępami w tańcu.
Kurs kończy się turniejem, podczas którego uczestnicy mają szansę sprawdzić, czy nauczyli się wymaganej liczby 10 tańców. Jest to również sprawdzian, czy “uczniowie” potrafią przełamać się i wystąpić przed obcymi osobami.
Te kroki, których nauczymy się w trakcie trzymiesięcznej nauki dadzą nam pewność, że poczujemy się pewnie na parkiecie z każdą osobą, w każdym zakątku ziemi.
Taniec lekiem na wszystko
Taniec polecany jest wszystkim. Tańczyć mogą nawet osoby z rożnymi schorzeniami, np. problemami z kręgosłupem, nadciśnieniem etc. Terapeuci prowadzący zajęcia m. in. . w sanatoriach twierdzą, że ruch przy muzyce jest wskazany. Należy pamiętać tylko o jednej zasadzie - nic na siłę. Taniec nie powinien powodować bólu. To przyjemny relaks, pozwalający rozładować napięcie, przełamać nieśmiałość czy zbliżyć się do partnera. A więc - do tańca!
Magdalena Oleszko - Włostowska










